czwartek, 26 marca 2015

Zwyczajnie, codziennnie :)

Mam zaległy post o "pierwszych razach" moich Bąków, ale jakoś nie mogę się zebrać. Chyba pogoda mnie nie mobilizuje, bo jest taka w kratkę, jak w kwietniu. Pewnie też za to katar u nas króluje.
Starszy zaczął parę dni temu i jak zwykle u niego zaczyna się problem z uszami, więc atakujemy katar czym możemy, kroplami, inhalatorem, syropami itp... Mała też ma katar i gorączkę w nocy miała, spała tak sobie, no i ja z nią podobnie. Ale dzisiaj w dzień lepiej, pewnie wieczorem znowu będzie nieciekawie... A poza tym Córcia mówi coraz więcej, powtarza mnóstwo wyrazów (czasem ciężko zrozumieć, ale i tak się cieszę z każdego wyrazu :)), mówi też sama trochę, np SIOŚ to krzesło, a A-CI-EJ to książka :) Lubi bajkę "Dobranocny Ogród", najchętniej oglądałaby ją cały czas, ale pozwalam jej tylko jeden odcinek co kilka dni. Mamy książeczki, więc w pozostałe dni oglądamy książeczki...
Zdjęcie z internetu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz