Jestem. Po naprawdę długiej przerwie wynikającej z braku najpierw internetu a potem laptopa. Ale w końcu jest ok w tym temacie, więc postanowiłam zajrzeć na chwilkę.
Jak wspomniałam, jesteśmy w Polsce. Wyniknęło to dość niespodziewanie, bo chociaż pragnienie powrotu mieliśmy od momentu wyjazdu, to konkretnego planu nie było. Ale przyjechaliśmy na wakacje do Polski, jak co roku, i jakimś dziwnym szybkim trafem znalazlam pracę. Więc zostaliśmy :)
Synek chodzi do szkoły, załapał się normalnym trybem jako sześciolatek. Czasem mówi, że tęskni za kolegami, ale ma tutaj już nowych kolegów, więc nie narzeka. Chodzi na naukę pływania - na razie tyle z zajęć pozalekcyjnych. Miał pasowanie na ucznia, zgłosiłam się na ochotnika do zrobienia dzieciom torta z tej okazji. Zdjęcie wkleję, jak znajdę :)
Malutka chodzi do przedszkola. Od niedawna, chyba od jakichś dwóch tygodni, ale widzę, że lubi coraz bardziej. Są małe dzieci do towarzystwa, a tego jej najbardziej brakowało chyba.
Ogónie jesteśmy zadowoleni. Jeszcze trochę spraw organizacyjnych nam zostaje, ale powoli do wszystkiego dojdziemy...