środa, 18 marca 2015

Językowo ;)

Pierwsze dzieło w wykonaniu mojej Małej ;)

Byłyśmy dzisiaj z Malutką na takiej grupie dla dzieci do lat pięciu, gdzie można przyjść i zostać (za darmo) na 1 i 1/2 godziny, pobawić się (dziecko), porozmawiać (matka) i zostawiwszy za sobą bałagan pójść do domu ;) Panie mają przygotowane różne atrakcje dla dzieci, dziś było malowanie farbkami i zabawa kolorowym ryżem (surowym oczywiście!) - zamiast piasku. Oprócz tego są standardowe zabawki: kuchnia z garnkami, książeczki, przebieranki, śpiewanie piosenek itp, to się nie zmienia. Mała malowała farbami (w domu jeszcze się nie odważyłam dać jej farbek, nie bardzo chce mi się ściany odmalowywać ;)), ładowała ryż do naczynek i z ciekawością obserwowała inne dzieci. I byłam dumna z jej zachowania, bo dzieliła się zabawkami, mimo, że to był jej pierwszy raz tam i wszystkie zabawki były dla niej nowe... Na końcu tylko zobaczyła wózek dla lalek i nie dała się przkonać, że teraz czas na śpiewanie piosenek. Bo wózek to wielka miłość mojej Malutkiej Dziewczynki. W domu ma jeden, ale przecież inne mogą okazać się lepsze, musi wypróbować wszystkie ;)
Domowy wózek :)

Spotkałyśmy tam znajomą dziewczynkę, młodszą od Małej o jakieś 4-5 miesięcy. I jak zwykle, kiedy spotykam dziecko, które dużo mówi, lub - jak w tym przypadku - mówi więcej niż moja Niunia w podobnym wieku, zrobiło mi się smutno. I ja wiem, że każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie i każde zaczyna mówić, kiedy jest na to gotowe, ale głowa swoje, a serce swoje. Smutno i już. Chociaż czasem leżymy normalnie ze śmiechu, jak mówię Małej: powiedz NOGA, a ona na to MUMA ;). Jak ktoś oglądał "Przyjaciół" to jest taki epizod pt. "Joey speaks French". To u nas jest czasem to samo ;)

O, tu jest link: Joey speaks French

A Moja Mała Dziewuszka ma za to śliczne długie wołski, które już w wieku 18 miesięcy dało się zaplatać w koszyczek :
Moja Mała Ślicznotka :)

poniedziałek, 16 marca 2015

Odpuszczam ;)

Cały czas się boję, że ktoś znajomy przeczyta tego bloga, będzie wiedział, że to ja i będzie się ze mnie nabijał. Chyba wyłazi ze mnie pochodzenie, fakt, że urodziłam się w maleńkiej miejscowości, gdzie każdy zna każdego i gdzie fakt bycia trochę innym (nawet gdy "inny" znaczy "lepszy") to powód do wstydu. Hmmm, muszę się chyba przełamać, bo w przeciwnym razie takie pisanie nie ma sensu. Nie da się wszystkiego "zakodować", zakamuflować i napisać tak, żeby nie było wiadomo o co chodzi. Zakodowałam imiona dzieci, nie wklejam ich zdjęć, unikam nazw miejscowości... Chyba starczy, co? Bo jak zacznę "kodować" też to, co czuję i myślę, to zostanie parę suchych faktów, które przedstawione w nieciekawy sposób nie zachęcą nikogo (a przede wszystkim Dzieci Moich, o które tu chodzi!) do czytania. Więc - odpuszczam ;)

Byliśmy w kinie z Synkiem w sobotę. Udało mi się namówić też mamę Jego najlepszego przyjaciela, więc była to już wyprawa w czwórkę, a zatem dużo bardziej interesująca. Bo z Przyjacielem można przedyskutować te bardziej fascynujące momenty, oczywiście na głos i podczas filmu, no i potem się dopytywać, co się stało jak gadaliśmy... ;) Można bez przeszkód zasłonić sobie oczy w tych straszniejszych momentach - i poradzić Przyjacielowi, żeby zrobił to samo. Można podzielić się popcornem i piciem, no i w ogóle można zrobić mnóstwo rzeczy, które nie wydają się takie fajne, gdy robi się je z mamą ;)
Tinker Bell and the Legend of the NeverBeast poster.jpg
Zdjęcie zinternetu, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Tinker_Bell_and_the_Legend_of_the_NeverBeast

Po kinie poszliśmy na plac zabaw i mimo tego, że było naprawdę zimno, była to super zabawa :) Dla chłopaków oczywiście, bo zaliczyli wszystkie możliwe atrakcje, a jest ich tam niemało! A my - mamy - pogadałyśmy sobie trochę, co - wierzcie mi - przy stałym przebywaniu z osobą poniżej drugiego roku życia jest luksusem prawie :) Pełne słowa, w normalnym ludzkim języku i bez wrzasków, kiedy jedna drugiej nie zrozumiała ;) Fajnie tak od czasu do czasu :)

Mała za to postanowiła "odbić" sobie fakt, że mniej czasu spędziłą z mamą i zaczęła charczeć w nocy i kaszleć mocno - i dziwnie, jakby krtaniowo... - więc spała z nami tę noc. A to oczywiście wiąże się z częstymi pobudkami, no i niezbyt długimi drzemkami pomiędzy tymi pobudkami. Więc wyspana nie jestem za bardzo... Byłyśmy u lekarza, który oczywiście stwierdził, że wszystko w normie, że dzieci tak mogą mieć i w ogóle. Wykończy mnie ten tutejszy system "wszystko w normie, daj paracetamol"!... Ale dzisiaj lepiej, więc może przejdzie bokiem... :)

piątek, 13 marca 2015

Wiosennie :)

Krótko dziś będzie. Tylko parę słow. Pisałam już, ale mi wcięło posta :/ Piątek, 13-tego...?
Takie zdjęcie z placu zabaw, wiosenne już trochę :)

czwartek, 12 marca 2015

Jeśli ktoś mnie czyta...

Jeśli ktoś mnie czyta to chciałam wyjaśnić:
1. zablokowałam komentarze, bo jestem nowa, świeża i nie wiem, czy poradziłąbym sobie z ewentualną krytyką. Krytyka twarzą w twarz to co innego, ale taka zapisana może być różnie rozumiana i może mnie zniechęcić do dalszego pisania. A pisać bym chciała, na razie przynajmniej... Chciałabym zapisać to, co zwykle mi ucieka, te wesołe, wzruszające, śmieszne momenty. Żeby kiedyś móc tu wrócić, z Maluchami może i powiedzieć im, jak to było, jak byli mali :)
2. wrzucam na razie mnóstwo starych wspomień, zapisków takich... Bo chcę nadrobić czas, kiedy nie pisałam. Jak nadrobię trochę, to będę pisać bardziej na bieżąco. I jak się wprawię - bo widzę już, że zardzewiałam trochę ;) Kiedyś pisanie listów, maili, było frajdą, pisało się "samo". Teraz jest trudniej ;) Ale może to kwestia wprawy...
3. czytam inne blogi. Ale nie komentuję z reguły... Nie chcę być źle zrozumiana - jak się rozpiszę i rozeznam w światku blogowym, to może zacznę też komentować :) Niektóre blogi są taaakie wciągające :)

środa, 11 marca 2015

Słówka, słówczeka... - część trzecia :)

Teraz trochę o moim Drugim Szczęściu...

CÓRECZKA:
16.4.2014 (roczek) - umie zrobić "indianina"
4.2014 (roczek) - odgłos kopyt konia na wszystkie zwierzątka
6.5.2014 (1 rok i miesiąc) - posyła całuski
8.2014 (1 rok i 4 miesiące) - titi (na kota i psa)
                          później: titi (kot), hy! hy! (pies)
8.2014 (1 rok i 4 miesiące) - koko (kura, ptak)
8.2014 (1 rok i 4 miesiące) - Mała zjeżdża sama ze zjeżdżalni
6.9.2014 (1 rok i 5 miesięcy) - Synek i Córeczka śpią razem w pokoiku




9.2014 (1 rok i 5 miesięcy) - Mała pokazuje na pieluchę i mówi: "be!". Kupa była!
9.2014 (1 rok i 5 miesięcy) - ble! (na wszystko 'be')
9.2014 (1 rok i 5 miesięcy) - o-oł (jak się coś stanie)
10.2014 (1 rok i 6 miesięcy) - a-a-a (śpi)
30.10.2014 (1 rok i 6 miesięcy) - nie, mia (miau), ta (tak)
11.2014 (1 rok i 7 miesięcy) - papa
11.2014 (1 rok i 7 miesięcy) - koło
11.2014 (1 rok i 7 miesięcy) - uwielbia książeczkę z pieskiem i kotkiem, nawet z nią spała raz :)
11.2014 (1 rok i 7 miesięcy) - u a ć e... (czyta :))
11.2014 (1 rok i 7 miesięcy) - te ti ta  tia! (liczy)
11.2014 (1 rok i 7 miesięcy) - kooo! (piłka i gol)
12.2014 (1 rok i 8 miesięcy) - "o i ć mama tata" (czyta książeczkę)
18.12.2014 (1 rok i 8 miesięcy) - pam (pan, na Chudego)
12.2014 (1 rok i 8 miesięcy) - pami (pani)
12.2014 (1 rok i 8 miesięcy) - "ti ti ta ti ti ti ta" (zegarek)
15.12.2014 (1 rok i 8 miesięcy) - "mama tu" (mama usiądź tu)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - lala (lalka)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - mimi (miś)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - koło
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - opś (ups)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - jaja (słodycze i jaja)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - kija (kij)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - miau (kot), ha-ha + odgłos dyszenia (pies)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - muuu (krowa)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - o-oł!
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - to tu!
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - to to to! (jak coś chce)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - NIE! (na wszystko, nawet jak coś chce)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - Ata (na braciszka)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - mniam mniam (jedzenie, jeść)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - daj
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - to
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - pipś (pić)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - pach-pach-pach (deszcz)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - piś piś piś (pisać, kredka, długopis...)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - Mimiś (miś)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - dżi (drzwi)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - oko, no (oko, nos)
1.2015 (1 rok i 9 miesięcy) - tu tu tu (iść)
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - pić
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - teś (cześć)
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - Tatidejsi (Upsy Daisy)
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - siusiu
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - na Braciszka już jego imię bez ostatniej literki :)
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - raz się obudziła z zaklejonym oczkiem (zapalenie spojówek miała) i woła: "Oko!, Oko!". Potem się samo odkleiło, a Mała: "tadam!"
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - mum (mój)
22.2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - chucho (ucho)
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - papa (czapka)
28.2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - ucho
2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - pup (but)
28.2.2015 (1 rok i 10 miesięcy) - pierwszy podskok :)
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - "oć tu" (chodź tu)
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - "ziuź" (zjeżdżalnia)
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - "nie cie" (nie chce)
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - tam
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - "sioś tu" (usiądź tu)
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - łaaa! (wow ;))
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - no (zamiast tak)
3.2015 (1 rok i 11 miesięcy) - turlu turlu (piłka)
Zaczyna (w końcu! ;)) powtarzać wszystkie słowa. Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu "otworzy się jej worek ze słowami"...

Tak to sobie czytam i dochodze do wniosku, że łatwo zauważyć, że Synek mówił znacznie więcej niż Malutka w podobnym wieku. A podobno chłopcy później zaczynają mówić... ;) Ale serio to wiem, że mój Mały Chłopczyk mówił bardzo szybko i bardzo dużo. I do dziś jest taki mądry, czasem mnie zaskakuje swoimi przemyśleniami i pytaniami :)
A Malutka też swoje wie... Ale jest leniuszek jeśli chodzi o mówienie ;)








 

poniedziałek, 9 marca 2015

Słówka, słóweczka... - część druga :)

SYNEK - cd :)

Właściwie wszystko mówi mniej-więcej od drugich urodzin :)
19.06.2011 (2 latka i miesiąc)  - wydmuchuje nosek w chusteczkę
06.2011 (2 latka i miesiąc) - "co robisz kurku?" (bo mówi mamusiu, tatusiu, babciu, wujku itp, więc też kurku ;))
06.2011 (2 latka i miesiąc) - "dzięki pomoc" (dzięki za pomoc)
23.06.2011 (2 latka i miesiąc) - zdjadł tabletkę przepisaną przez panią doktor, popił wodą :)
12.07.2011 (2 latka i 2 miesiące) - mamusiulku (na mamę)
16.07.2011 (2 latka i 2 miesiące) - hetowe (fioletowe)
16.07.2011 (2 latka i 2 miesiące) - Synek pierwszy raz na basenie
31.07.2011 (2 latka i 2 miesiące) - "Kocham cię mamusiu" :)
2/3.08.2011 (2 latka i 3 miesiące) - Synek śpi już bez pieluszki
7.08.2011 (2 latka i 3 miesiące) - pierwsze lody (wcześniej nie chciał Synek)
08.2011 (2 latka i 3 miesiące) - hi-opterek (helikopter)
08.2011 (2 latka i 3 miesiące) - doknoj (dotknij)
08.2011 (2 latka i 3 miesiące) - obtnoj (obetnij)
09.2011 (2 latka i 4 miesiące) - "nie włażaj do buzi" (nie wkładaj do buzi)
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - "nie mam pojęcia do kąpania"
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - "jest godzina trzy metra do wstawania"
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - "żyrafa kachnęła" (kichnęła)
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - "wolna wyżeczka" (mała metalowa łyżeczka, czemu wolna?)
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - wigronko, pidorek (winogronko, pomidorek)
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - opszyła (oparła)
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - łopisiak (długopis)
10.2011 (2 latka i 5 miesiące) - "dzwoni pobudek" (dzwoni budzik)
12.2011 (2 latka i 7 miesięcy) - Malutki chodzi do przedszkola (żłobka), nawet lubi, ale wolałby, żeby mama albo tata byli z nim. Ale wie, że rodzice muszą iść do pracy, żeby zarobić pieniążki. Jednego dnia przed wyjściem do przedszkola: "Mamusiu, tatuś jest w pracy to on zarobi pieniążki i ci da, to ty nie musisz iść!"
30.12.2011 (2 latka i 7 miesięcy) - Synek śpi w swoim nowym pokoiku, sam! :)


4.1.2012 (2 latka i 8 miesięcy) - Synek idzie do przedzkola po przerwie świątecznej. Mówi: "Mamo, ale przecież tata ma urlop!"
1.2012 (2 latka i 8 miesięcy) - utworz (otwórz)
1.2012 (2 latka i 8 miesięcy) - kydrysek (tygrysek
28.02.2012 (2 latka i 9 miesięcy) - Mały siedzi w wannie, w jednej ręce trzyma "fifusia", w drugiej kubek z wodą. Pytam, co robi, a on na to: "Podlewam fifusia, żeby urósł taaaki duży"
3.2012 (2 latka i 10 miesięcy) - byli w odwiedziny znajomi męża. Synek się pyta, gdzie mieszkają. P. mu mówi: "W K***ie". Synek: "Tam, gdzie Roman?"
3.2012 (2 latka i 10 miesięcy) - pierwszy antybiotyk w życiu
4/5. 2012 (3 latka) - Malutki odkrył swoje jajeczka. Doszedł do wniosku, że wpadły mu tam 'mini jajeczka czekoladowe' jak je jadł. Chce wiedziec po co są.
7.2012 (3 latka i 2 miesiące) - na plaży w Hiszpanii: "Mama nie dawaj mi tu buziaka tylko w domku"
16.7.2012 (3 latka i 2 miesiące) - w wannie: "ktoś mi zjadł jajeczka!"
12.2012 (3 latka i 7 miesięcy) - "ja nie jestem potrzebą mówiącą tylko potrzebą bawiącą"
12.2.2013 (3 latka i 9 miesięcy) - trzymawka (uchwyt)
2.2013 (3 latka i 9 miesięcy) - heletowy (fioletowy)
18.2.2013 (3 latka i 9 miesięcy) - Mama mówi: "jestem zmęczona". Na to Synek: "ja też. Padam z nóg!"
5.2013 (4 latka) - "Mam grzechotkę, idę Siostrzyczce pogrzechać"
7.2013 (4 latka i 2 miesiące) - ten policjant mieszka w Niemienczym" (w Niemczech)
1.2014 (4,5 roku) - zaton (powódź)
1.2014 - Jego kolega spadł na placu zabaw i uderzył się w głowę. "To może stracić swoją myślność!"
początek 2014 - "Nie jestem o ciebie odzięczny" (nie jestem ci wczęczny)
                           "To smakuje sólem" (to jest słone)
27.04.2014 - Malutki potrafi jeździć na rowerze o dwóch kółkach!
21.09.2014 - "Mamo, a czy można być i policjantem i strażakiem? Bo ja nie wiem kim bardziej bym chciał być... Już wiem! Strażakiem, bo uwielbiam chodzić po drabinach!"
12.2014 - Synek był chory,  kładł się spać i się go pytam, czy mu podać Misia. "Nie, bo nie chcę go zarazić"

To tyle o Syneczku póki co. Będę dopisywać na bieżąco. A następny wpis o Malutkiej :)

piątek, 6 marca 2015

Słówka, słóweczka... - część pierwsza :)

Odkąd urodziłam potomstwo staram się zapisywać ich postępy, ich śmieszne słowa, cuda, które wyprawiają. Nie zawsze mi się to udaje, niektóre rzeczy niestety zapomniałam... Ale tutaj jest to, co mam do tej pory:

SYNEK:
9.2010 (rok i 4 miesiące) - kaka (ptak)
10.2010 (rok i 5 miesięcy) - źiułwiu
10/11.2010 (rok i 6 miesięcy) - dżi (drzwi)
 10/11.2010 (rok i 6 miesięcy) - kosi/kasi (zegarek)
11.2010 (rok i 6 miesięcy) - jołjoł (czapka)
12.2010 (rok i 7 miesięcy) - jęka i noga
1.2011 (rok i 8 miesięcy) - bjybab (ryba)
9.1.2011 (rok i 8 miesięcy) - pierwsza kupka do nocniczka
9.1.2011 (rok i 8 miesięcy) - "normalne" (krowie) mleko na kolację (zamiast modyfikowanego)
 1.2011 (rok i 8 miesięcy) - ja czi (liczy)
1.2011 (rok i 8 miesięcy) - oucho (ucho)
1.2011 (rok i 8 miesięcy) - tupu tupu (iść, np: "mama nie tupu tupu" - mama nie idź)
1.2011 (rok i 8 miesięcy) - mimi (miś i słodycze)
1.2011 (rok i 8 miesięcy) - popać, puś (popatrz, puść)
1.2011 (rok i 8 miesięcy) - tińta (tamta, tamto)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - beja (bateria)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - kej (kroić)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - Ekto (Hektor)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - Kajo (Karo)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - kełkeł (kręcić)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - juś, jeście (już, jeszcze)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - kojon (kolano)
2.2011 (rok i 9 miesięcy) - jaś tsi (dużo)
25.2.2011 (rok i 9 miesięcy) - "Mama, sonko nie ma, beja nie" (Mamo, nie świeci słońce, bo ma słabą baterię)
3.2011 (rok i 10 miesięcy) - rurki makaronu w cukrze pudrze się "same" znalazły ;)
3.2011 (rok i 10 miesięcy) - Baci (babcia)
3.2011 (rok i 10 miesięcy) - uko (duża poduszka)
3.2011 (rok i 10 miesięcy) - pesek, kotek (piesek, kotek)
3.2011 (rok i 10 miesięcy) - kulal (okulary)
31.3.2011 (rok i 10 miesięcy) - "aa kotki dwa sialy sialy sialy sialy" (śpiewa kołysankę)
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - "mama nie ma fifi, tata kupi mamie fifi"
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - "****(imię swoje) nie ma cycy, tata kupi **** cycy"
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - "**** ma wiazdke (gwiazdkę), mama ma fadrat (kwadrat), tata ma fadrat, bacia ma fadrat" (w wannie, ale co to znaczyło nie wiem do dziś...)
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - "ciumbalajka grabałałajka ciewienna karta łąciła nas"
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - "mama piewaj **** pienika" lub "mama piewaj **** tate pienika" (mama śpiewaj 'Na Wojtusia z popielnika' - wstawia swoje imię)
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - mańcia (pamarańcz kolor i pomarańcza owoc)
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - rozróżnia kolory: niebieski, zielony, pomarańczowy, czerwony, żółty, czasem różowy i czarny
4.2011 (rok i 11 miesięcy) - umie powiedzieć, jak ma na imię mama i tata i swoje imię i nazwisko (nazwisko oczywiście skrócone i uproszczone - Ciński ;))
5.2011 (2 latka) - sika do "belka" a nie w pieluchę
5.2011 (2 latka) - kukawki (truskawki)
16.5.2011 (2 latka) - kupka już zawsze do nocniczka
25.5.2011 (2 latka) - pierwsza podwyższona temperatura w życiu!
5.2011 (2 latka) - benzione (brązowe)
5.2011 (2 latka) - mochudek (samochód)
5.2011 (2 latka) -"nic stało sie" (nic się nie stało)
29.5.2011 (2 latka) - tata usnął na kanapie, Synek: "tam jest łóśko tatuś, na gózie"
5.2011 (2 latka) -  wiźka (łyżka)
5.2011 (2 latka) - molotat (motolotnia)
cdn :)