![]() |
| Najpiękniejsze stópki świata (mojego przynajmniej :)) W liczbie cztery :) |
A Mała też zdziwiona, że Braciszka nie ma cały czas obok... Woła go co jakiś czas i pewnie się zastanawia, gdzie się podział - chociaż może rozumie, że jest w szkole, trudno to od niej wyciągnąć ;)
A skoro o Malutkiej mowa to napiszę (ku pamięci) dwie śmieszne histotyjki z jej udziałem... (może śmieszne tylko dla mnie, ale wiadomo - matka ma specyficzne poczucie humoru jeśli chodzi o jej pociechę ;))
No to nr 1: Niedawno dzieciaki usypiał P. (chyba drugi raz odkąd się Mała urodziła, ale nie o tym przecież miałam... ;) Poza tym muszę wyjaśnić, że usypianie polega po prostu na siedzeniu obok łóżeczka Małej, aż uśnie). Po pewnym czasie myślał, że Córeczka już śpi, więc cichutko wstał i próbuje wyjść. Mała podniosła głowę, popatrzyła, co robi tata i rzuciła ostrzegawczo: "SIOŚ!" (Siadaj!). Tata pokornie usiadł i odsiedział kolejne parę minut, bojąc się ruszyć, żeby znowu Mały Kapral mu nie kazał zawrócić ;)
Nr 2: Kładę Malutką na drzemkę. W pewnym momencie (kiedy miałam nadzieję, że już śpi...) Córcia podnosi głowę i mówi: "PETY". Było to nowe słowo w jej wykonaniu, więc usiłuję zgadnąć o co chodzi. "Pępek?" - pytam. "NIE - mówi Mała - PETY!". "Bebe zrobiłaś?" - próbuję dalej (durna matka ;)). "NIE! - zaczyna się denerwować Moja Dziewczynka. - PETY!!" Myślę, myślę... "Pięty?" - pytam jeszcze. "NO!" - odpowiada radośnie Moje Dziecko, po czym spokojnie zapada w sen :)

Haha, Niko kiedy zasypia na drzemke, tez nieraz rzuci jakies przypadkowe zdanie lub slowo, po czym idzie spac. :) A Bi jak byla mniejsza wlasnie tak usypiala, ze trzeba bylo przy niej siedziec. Pamietam te proby wymkniecia sie z pokoju. Niby oczy zamkniete, niby oddycha rowno, a tylko czlowiek sie ruszyl to zrywala sie i wolala, zeby nie wychodzic. :)
OdpowiedzUsuńCiekawe jak to bedzie kiedy moje Potworki rozdzielimy. Narazie zawsze sa razem, a jeszcze przez ostatnie 3 miesiace, kiedy byli zdani tylko na swoje wlasne towarzystwo, bardzo sie zzyli. Martwie sie jak Bi przyjmie pojscie do przedszkola, ale moze byc i tak, ze Nik tez bedzie ryczal, ze chce isc z siostra... :/